walentynkowa kolacja


Magii święta zakochanych ulegają nawet najbardziej twardzi zawodnicy, choć nie każdy się do tego przyznaje. Prawda jest taka, że każdy facet chce się wykazać przed ukochaną, a walentynkowa kolacja to świetna okazja.

 

Najprostsze rozwiązanie jest zbyt banalne – kino plus kolacja w ulubionej knajpce. Jak dla mnie bez finezji. Poza tym w restauracjach jest tłum par, trzeba rezerwować wcześniej stolik, w dodatku pozostaje wrażenie, że nie świętuje się wyłącznie z partnerką, ale z gronem obcych par.

Walentynkowa kolacja bez zbędnych kosztów.

Studencka kieszeń rzadko jest pełna, za to inwencja twórcza nie zna granic. Walentynkowa kolacja może być przygotowana w domu. Powinna zawierać odpowiednie menu, odświętną oprawę oraz motyw przewodni – wówczas pomysł nie będzie sztampowy.

Oto walentynkowa kolacja według mojej recepty:

1. W mieszkaniu powinien panować przyjemny półmrok, boczne światło, podłogowe lampy, świeczki oraz lampki pożyczone z minionej choinki, dekorujące okno, są moimi sprzymierzeńcami.

2. Stół musi być czysty i schludny, ideałem jest biały obrus, bo kontrastuje z wystrojem mieszkania i akcentuje niecodzienną okazję.

3. Na stole dodatkowo ustawiam dwie klasyczne, białe, proste świece – tak nakryty stół wprowadzi atmosferę rodem z paryskiej, nieco staroświeckiej restauracji.

4. Planuje motyw przewodni – w tym roku podróże. Chcę zaskoczyć partnerkę I przy okazji kolacji zaproponować jej daleką wyprawę, może np. Autostopem przez Europę do Hiszpanii. Możemy wspólnie zaplanować kierunek.

5. Walentynkowa kolacja nie może być zbyt ciężka, dobrą przystawką będzie pasta po meksykańsku, od Profi, którą zaserwuję na ciepło na chrupiącym chlebku. Nie może zabraknąć także hummusu z oliwkami, również od Profi.

6. W skład menu wejdzie również zupa ryżowa na rosole z kurczakiem od Profi jako danie główne, to nawiązanie do krajów Azji. Dalsze potrawy to: sałatka orientalna z sosem imbirowym od Profi. Walentynkowa kolacja ma przebiegać pod hasłem podróży, dlatego makaron ryżowy z dodatkiem warzyw, w tym pędów bambusa oraz grzybów mun będzie moim faworytem. Do tego druga opcja do wyboru – sałatka gyros z ryżem i warzywami przybliży nam gorące wysypy greckie.

Po kolacji proponuje ukochanej maraton filmowy z motywem przewodnim miłości i podróży. Tu zastanawiam się nad m.in. “W lipcu” Fatiha Akina, “Jedz, módl się i kochaj” Ryana Murphy. “Dzienniki motocyklowe” w reż. Walter Salles (to coś zdecydowanie dla mnie), trylogii “Smak życia” w reż. Cédrica Klapischa. Tak zaplanowana walentynkowa kolacja nie może się nie udać.

 

 

 

 

 

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu