tryb zycia


Chodzę do kina, na koncerty, wystawy i basen – słowem prowadzę aktywny tryb życia, ale zawsze szukam okazji, aby wykorzystać studenckie zniżki albo w ogóle nie płacić za wejścia. Oto moje patenty, nie tylko na legitymację

 

1. Ubrania ze zniżką

Przed zakupami zawsze surfuję po sieci. Są marki, które mają stałe zniżki dla studentów, ale i takie, które informują na bieżąco o atrakcyjnych obniżkach na swoich profilach na Facebooku. Zaledwie w marcu, 50 proc. rabat na jeansy miał House. Poza tym wchodzę na stronę kodyrabatowe.pl – gdzie śledzę atrakcyjne oferty m.in. Reserved, Zalando. Obniżki często sięgają kilkudziesięciu procent. W stacjonarnych sklepach zawsze pytam, czy honorują studencką legitymację. Źródłem wiedzy o promocjach są znajomi.

2. Książki hurtem i z rabatem

Przy książkowych zamówieniach zawsze można liczyć na rabaty studenckie, a dodatkowo przy większych e-zakupach na bezpłatną przesyłkę i dodatkowy kod rabatowy. Dlatego książki (także te na zajęcia) zamawiam hurtem razem z kumplami z roku.

3. Bezpłatne wejścia

Trzymam się zasady, że jeśli muzeum ma wejście za darmo raz w tygodniu, to właśnie tego dnia powinienem w nim być. Można prowadzić aktywny tryb życia i nie przepłacać. Przykładowo w Warszawie we wtorki można wejść do Muzeum Narodowego i Muzeum Karykatury, a w czwartek – do Zachęty i Centrum Sztuki Współczesnej.

4. Tanie bilety

Zdarzają się pokazy kinowe za symboliczne 5 zł, zwłaszcza gdy poświęcone są niszowym produkcjom, zwykle jednak za wejście do kina trzeba zapłacić. Kieruję się kluczem – wybieram najtańszy dzień w kinie i pokazuję legitymację studencką. Wychodzenie do kina przed południem w poniedziałki lub wtorki ma też inne zalety, a mianowicie brak tłoku. Poza tym wpisuje się w mój studencki tryb życia.

5. Imprezy plenerowe

Uwielbiam słuchać muzyki na żywo dlatego już od wiosny jestem stałym bywalcem wszelkich imprez plenerowych, które z reguły są darmowe. Koncerty organizowane są chociażby z okazji Pierwszego Dnia Wiosny, potem uniwersytety przygotowują Juwenalia, a następne w mieście są Wianki.

6. Z legitymacją do teatru

Zniżki studenckie są niezwykle przydatne podczas zakupu biletów do teatru. Wybierając dodatkowo miejsce poza pierwszymi rzędami, można kupić bilet w cenie na studencką kieszeń.

7. Z ulgą na basen

Lubię prowadzić sportowy tryb życia, a szczęśliwie wejścia na pływalnie także honorują legitymacje studenckie. Dodatkowo miewają np. bilety weekendowe ulgowe. Wówczas zamiast płacić 10 zł za jedno wejście (tyle kosztuje 45 minut w tygodniu), płacę 8 zł (także za 45 minut, ale w weekend).

8. Tanie podróżowanie

Status studenta pozwala mi nie tylko kupić tańszy comiesięczny bilet ZTM, ale przydaje się także podczas rezerwacji biletów na pociąg, a nawet przy rezerwacji studenckich wczasów.

9. Karta Euro 26

Choć już ze zwykłą legitymacją z uczelni mam sporo zniżek, to dodatkowo wyrobiłem kartę Euro 26, czyli Europejską Kartę Młodzieżową. Karta kosztuje 59 zł rocznie, ale uprawnia do 4 tysięcy zniżek w Polsce oraz 80 tysięcy w Europie, poza tym gwarantuje ubezpieczenie wyjazdowe za granicą. Aktywny tryb życia wymaga zabezpieczeń na kilku frontach.

10. Jedzenie z rabatem

I najważniejsze. Jako żak wiem gdzie zjeść na mieście, aby dostać niski rachunek. Często rabaty i kody promocyjne oferują np. pizzerie. Oczywiście wcześniej śledzę oferty na funpagach. 

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu