mama, dziecko, dzień mamy, kwiaty, róże


Dzień Matki? Nie, to brzmi jakoś mało przyjaźnie. Wolę Dzień Mamy. Z tych samych powodów wolę Mamie podarować coś prostego, od serca, niż załatwić sprawę np. drogą biżuterią. Tak chyba woli też moja Mama. I nie tylko moja.

Kiedy jest się dzieckiem, dużo łatwiej sprawić prezent na Dzień Mamy naprawdę od serca. Tym przecież jest prosta laurka albo zawieszka na szyję – choćby nieco krzywa, ale dla mamy będzie najpiękniejsza. Zawieszka, którą podarowałam Mamie wiele lat temu, nie przypominała niczego – ani gwiazdki, ani serduszka, ale była zrobiona z uczuciem. Mama oczywiście rzadko ją nosiła, ale ma ją do dziś i trzyma w specjalnej szkatułce, podczas gdy inne świecidełka dawno się pogubiły albo zepsuły.

Dłużej niż rok

Gdy dorosłam, okazało się, że mam mnóstwo pomysłów na prezent dla Mamy. Jednak każdy z nich był podobny do drugiego. Perfumy, bransoletka, figurka, która podobała jej się kiedyś w sklepie. Szczerze mówiąc większości z tych prezentów nie pamiętam. Byłoby inaczej, gdyby prezenty te były mniej „wyjściowe”, a bardziej swojskie. Moja koleżanka na pewno będzie pamiętać nawet za 20 lat, że sprawiła kiedyś swojej mamie niedrogi, ale pracochłonny prezent – przez rok robiła zdjęcia sobie, mężowi i małemu synkowi. W końcu wybrała te najlepsze z każdego miesiąca i stworzyła kalendarz, który jej mama powiesiła na ścianie – na znacznie dłużej niż rok…

Jakieś inne pomysły?

W tym roku na nic nie mam czasu. Jasne jest więc, że nie zrobię czegoś w rodzaju kalendarza. Nie zrobię też – jak kiedyś – szalika na szydełku. Nawet na serwetkę nie starczy mi czasu. Postanowiłam więc, że upiekę ulubione ciasto Mamy. Nie takie codzienne, zwyczajne. To jest ciasto odświętne. Ma kilka warstw i krem, który musi wyjść idealnie. Jak się uda, Mama będzie wiedziała, że starałam się dla niej. I właściwie tyle by wystarczyło, ale wiem, że Mama – jak zresztą każdy – ma swoje przysmaki. Całkiem proste, ale przyrządzone według własnej receptury. Zrobię więc, oprócz ciasta, ulubioną sałatkę Mamy – z tuńczykiem. Nie wręczę jej oczywiście tak, jak wręcza się prezent. Bo to właściwie nawet nie będzie prezent, ale wiem, że sprawi Mamie przyjemność.

PS. Jeśli macie wątpliwości, czy mama doceni prosty podarunek typu rękodzieło, postarajcie się wczuć w jej rolę. Pomyślcie, że dostajecie prezent od własnego dziecka… I jak?

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi" 
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"

Fot. Flickr, licencja CC by 2.0

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu