walentynki, granat


Nie da się ukryć, że kultura i obyczaje mają dziś cechy globalne. Doskonałym przykładem są walentynki – święto, które z naszą tradycją niewiele ma wspólnego, ale zadomowiło się i jest. A skoro jest, to wykorzystajmy je i pozwólmy sobie na odrobinę przyjemności.

Hedoniści, miłośnicy życia, sybaryci i co najmniej trzy czwarte ludzkości przyjemność kojarzy po pierwsze z dobrym jedzeniem, a po drugie – z bliskim obcowaniem z ukochaną osobą (kolejność może być odwrotna). Staje się więc oczywiste, że miłość i jedzenie mają ze sobą wiele wspólnego. A jeśli jeszcze wątpicie, to przypomnijcie sobie biblijną alegorię o rajskim drzewie.

Sałatkowa miłość

Według jednych rajskie drzewo rodziło jabłka, ale inni są przekonani, że rosły na nim granaty. I jedna i druga wersja sprzyjają interpretacjom. Dlaczego jabłko? Podzielcie je na pół, a przekrój będzie przypominał mniej więcej serce. W wielu kulturach jabłko to symbol miłości i płodności, a także kobiecych piersi, dlatego też obdarowywano nim młodych na weselu. To także symbol Hery, bogini małżeństw, i Afrodyty, bogini miłości.
Dlaczego granat? Dla starożytnych to znak płodności ze względu na ogromną liczbę nasion, a ogniście czerwony kwiat to symbol miłości. Uzasadnienie naukowe? Okazuje się, że jest – otóż czerwony sok granatu ma wiele właściwości prozdrowotnych, wśród których najczęściej komentowane są dwie - eliminowanie problemów z erekcją oraz korzystny wpływ na libido.
Co z tych rozważań wynika dla świętujących walentynki? Świeża miłosna sałatka! Liście sałaty, jabłka, pestki granatu, sok z granatu, oliwa, sól i pieprz – gotowe!

Sposób na wierność…

Owocowa sałatka jest pyszna i pachnąca, ale czy zagwarantuje wierność kochanków? Jeśli chcecie mieć pewność, że ukochany czy ukochana ten dzień spędzą tylko z wami, możecie użyć fortelu. Szybka, łatwa i mocno aromatyczna sałatka dla dwojga. Na przykład taka: gotowane na twardo jajka (znów ta symbolika!), czosnek (sporo), majonez i to, co przyjdzie wam do głowy. Uwaga! Taką sałatką musicie uraczyć się oboje. Podobnej mocy będzie też przystawka ze śledzia i cebuli lub sałatka z pora i jabłka. Wszystko możecie przygotować w walentynki, bo jest łatwe i szybkie!

… i na zakochanie

„Dzień dobry, kocham cię, już posmarowałem tobą chleb” – śpiewa zespół Strachy Na Lachy. I znów mamy miłosno-kulinarne skojarzenia – w walentynki jak znalazł. A gdybyśmy chcieli zobrazować te słowa, np. teledyskiem, proponuję całkiem prosty, a przy tym nie pozbawiony małego podstępu scenariusz. Do jego realizacji potrzebujemy: twarożku, śmietany lub jogurtu i lubczyku. Mieszamy wszystko, solimy do smaku i smarujemy tą podstępną pastą pyszny świeży chlebek. Czemu podstępną? Bo ten, kto zostanie nią uraczony, na bank zakocha się w uroczej kucharce lub kucharzu. W końcu lubczyk to szybki sposób na zakochanie!

PS Jeśli myślicie, że gdy miną walentynki, macie z głowy święto zakochanych i to całe kulinarne zamieszanie, to jesteście w błędzie. Jak bardzo – dowiecie się w czerwcu, przed nocą świętojańską, czyli Sobótką. To dopiero święto! Mocno słowiańskie...

fot. Photogenica

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu