kobieta, smartfon, laptop, kobiety, kawiarnia


Mamy to wiedzą – dużo kolorów plus dużo głosów i zapachów równa się płaczące niemowlę. Natłoku informacji maluch nie jest w stanie przetworzyć. Podobnie jest z dorosłymi, tylko w innej skali. Dlatego konieczne jest odtrucie, czyli digital detoks.

Temat całkowitego wyciszenia staje się coraz ważniejszy. Od telefonów, Internetu, telewizji, mediów społecznościowych. Z ręką na sercu przyznajcie, kiedy spędziliście dzień wolny od elektroniki? Większość zapewne nie pamięta, bo smartfon towarzyszy nam nawet w toalecie, co czasem bardzo źle się kończy. Dla smartfona.

Urlop bez urlopu

Digital detoks nie jest mi potrzebny, nie jestem uzależniona – tak kiedyś myślałam. Dla większości elektronika nie jest nałogiem, ale i tak za bardzo na niej polegamy. Nie wierzycie? To spróbujcie policzyć chwile, w których nie przeglądacie maili, Facebooka, nie oglądacie telewizji i nie katujecie uszu muzyką podłączeni do smartfona. Bilans na pewno nie wygląda optymistycznie. Nawet jeśli zrobiony zostanie w czasie urlopu – jak pokazują badania, ponad 80 proc. z nas korzysta w tym czasie z Internetu, a ponad połowa sprawdza maile służbowe. Te niezdrowe relacje funkcjonują zamiast tych bezpośrednich, z drugą osobą, a nawet z samym sobą. Kreują osobny świat i kradną czas, dużo czasu. Tymczasem życie jest gdzie indziej. Spróbujecie je odnaleźć?

Digital detoks jest trudny

Po pierwsze z powodów zawodowych. Po drugie – z powodu uzależnienia stylu życia od elektroniki. Już nawet bieganie staje się niemożliwe bez aplikacji, która mierzy nam wszystko. Porzucamy życie towarzyskie, bo mamy je w mediach społecznościowych. Zabijamy frustrujące myśli wchodząc w wirtualny świat. Tymczasem i tak w końcu musimy się zmierzyć z problemami. To tylko odwlekanie w czasie trudnych decyzji. I okradanie siebie z czasu. Jak odciąć się od elektronicznej smyczy? Samemu jest trudno, dlatego popularne stają się obozy fundujące digital detoks. W zamian uczestnicy otrzymują wspólne spędzanie czasu, wycieczki z elementami survivalu i wiele innych atrakcji, w których smartfon nie uczestniczy.

PS Digital detoks można wprowadzać też bez obozu. Małymi kroczkami. Zabierzmy swój czas na spacer, na spotkanie ze znajomymi albo na lepienie z gliny czy szydełkowanie. Zróbmy sobie dobry obiad lub wybierzmy gotowe świeże dania, by wykorzystać dzień na rzeczy, których nie robiliśmy od dzieciństwa.

 

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi" 
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"

fot. Photogenica

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu