porządki, odkurzacz, kobieta, robot


Mop, ścierka, wiaderko i oczywiście stary dobry przyjaciel odkurzacz. Nasi codzienni sprzymierzeńcy w walce o czystość w domu. Mając te akcesoria, wciąż jednak wydaje nam się, że to walka nierówna, bo wychodzimy z niej skonani, nieskorzy do podjęcia jej na nowo.

Dawno już porzuciłam przekonanie, że wiosenne porządki to rzecz nienaruszalna, konieczna i tak tradycyjna, jak śmigus-dyngus. Choć może niesłusznie. Taki rytuał przeprowadzany kilka razy w roku być może uratowałby mnie od czarnego humoru podczas zwykłych, sobotnich akcji sprzątania. Może po prostu trzeba się zorganizować i uzbroić w odpowiedni sprzęt przeznaczony do gruntownego czyszczenia podłóg, dywanów, kafelków i okien oraz gadżety, które pozwolą bez trudu zachować czystość na co dzień?

Robot nas wyręczy?

Kiedy pojawiły się odkurzacze roboty – małe, zwinne, samobieżne – wydawało się, że od teraz porządki będą robiły się same. Roboty, choć oczywiście różnią się klasą i ceną (ostatnio hitem są sporo tańsze, a podobne do odkurzaczy samobieżne mopy o wysokości nie przekraczającej 5 cm!), to jednak pozostają gadżetem, który nie może konkurować z solidnym odkurzaczem o sporej mocy. Z drugiej strony doskonale wyręczają nas z konieczności szybkiego odkurzania czy zamiatania podłogi. Wystarczy włączyć i gotowe. Przy okazji to także doskonała zabawka, bo myszkującym robotem zafascynowane są dzieci i domowi pupile (ulubionym zajęciem kota znajomych jest przejażdżka na pracującym odkurzaczu, który sprząta kocią sierść). Przed świętami, gdy mamy na głowie sporo rzeczy, jak znalazł! Wychodzimy na zakupy, a w domu się samo sprząta!

Porządki z parą

Porządki to oczywiście nie tylko podłogi. Pozostają całe metry kwadratowe okien, kafelków oraz szereg zakamarków, do których nie mamy ochoty sięgać. Wybawieniem może okazać się odkurzacz parowy z serią końcówek do różnych powierzchni. To oczywiście sprzęt cięższego kalibru, w sam raz na sezonową walkę z brudem, i niemały wydatek. Na szczęście ma on sporą rodzinę. Nieduże parownice z wymiennymi końcówkami, które łatwo utrzymać jedną ręką, parowe mopy i parowe myjki do szyb. Małą parownicą uporamy się także z zabrudzeniami zalegającymi w szczelinach (doskonale sprawdzi się w kuchni!) i przestrzeniach między kafelkami. Co więcej – urządzenia parowe czyszczą bez użycia środków chemicznych, co jest korzystne dla domowego budżetu i zbawienne dla środowiska.
Przyznam jednak, że mimo wszystko cenię sobie proste rozwiązania. Kiedy ostatnio robiłam porządki, spodobał mi się prosty mop ze spryskiwaczem (ma pojemnik na wodę i ewentualnie środek czyszczący) – nieduży, bez kabla, poręczny i skuteczny. Na tej samej zasadzie polubiłam myjkę do okien z pojemnikiem na płyn, a przy pracy z rozbawieniem przypominam sobie czasy studenckie, kiedy z koleżanką okna czyściłyśmy wyłącznie… gazetami.

PS Niektóre sprzęty są bardzo pomocne, ale wyczyszczenie ich przed następnym użyciem pochłania mnóstwo czasu. Może się okazać, że ostatecznie korzyść z nich niewielka. Jak z mojego robota kuchennego – jego mycie to koszmar, więc stoi nieużywany w szafie. A ja sięgam po prostsze urządzenia lub… gotowe rozwiązania.

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi" 
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"

Fot. Photogenica

 

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu