bieganie, buty, buty sportowe, sport, owoce, jedzenie, odżywianie


Coraz więcej osób biega. Zaczynają nawet tacy, których nie posądzałabym o to, że w końcu wybiorą ruch zamiast kanapy. Może ja też zacznę biegać?

Szczerze mówiąc, nie lubię biegania. Wolę pływanie. By jednak zmęczyć się w wodzie potrzeba trochę zachodu, a biegać można niemal zawsze i wszędzie. Niemal, bo tak naprawdę trzeba mieć co najmniej świadomość swojej kondycji i wiedzieć, że z rozpoczęciem biegania jest trochę tak, jak z zanurzaniem w chłodnej wodzie – trzeba to robić po mału.

Jak długo, jak szybko…

Mija dzień, drugi, a z obietnic nici. Nie biegam, bo… nie wiem, kiedy. Zasada nr 1 – trzeba znaleźć sobie stałą porę na bieganie. Może to być rześki ranek lub wieczór, który półmrokiem zachęci mniej odważnych biegaczy. Będę biegać, ale… gdzie? Zasada nr 2 – nawet pod blokiem (ale z dala od ulicy), byle mieć cel. Jaki? Na przykład: biegam przez 15 minut. 15 minut? Tak długo? Zasad nr 3 – początkujący biegają na przemian z szybkim marszem, codziennie wydłużając etap biegu. Jasne, ale w ciągu minuty można przebiec kilkanaście lub kilkadziesiąt metrów! Zasada nr 4 – tempo biegu dostosowujemy do siebie; powinno być takie, byśmy biegnąc mogli swobodnie rozmawiać. O czymś zapomniałam? No jasne, o rozgrzewce! Nawet doświadczeni biegacze muszą rozgrzać się przed biegiem np. szybkim marszem i rozciąganiem.

Prawdziwy cel

Biegać można niemal zawsze i wszędzie. I niemal w każdym stroju. Skoro bieganie ma być mniej kłopotliwe od pływania na basenie, to nie będę z tego robić ceregieli. Ponieważ nie biegam wyczynowo, tylko truchtam na małych dystansach, daruję sobie specjalny strój. Szybko musiałam jednak zrewidować ten pogląd. O ile specjalna koszulka nie jest mi potrzebna, o tyle dobre buty – tak. Fakt, niektórzy mieszkańcy Afryki biegną boso pokonując imponujące dystanse, ale… biegną po naturalnie ukształtowanym terenie. My musimy biegać po twardych i płaskich nawierzchniach. By zamortyzować zderzenie stopy z podłożem, konieczne są więc dobre buty. I to jest ten element, bez którego nie powinniśmy biegać. O wszystkich innych – specjalnej bieliźnie, koszulkach i spodenkach, a szczególnie o gadżetach – można pomyśleć później. A nawet trzeba, bo rezygnując z nich na początku, mamy szansę dowiedzieć, się czy biegamy dla kondycji, czy też bieganie jest pretekstem do zakupów.

PS Kiedy pierwszy raz postanowiłam biegać o świcie, nie myślałam o śniadaniu. Błąd – trzeba zawsze obudzić organizm lekką przekąską. I zabrać ze sobą wodę do picia. Zatem do biegu gotowi?

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi" 
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"

Fot. Photogenica

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu