kobieta, szafa, ubrania, wieszaki, porządki, przeglądanie ubrań


Gdy nadchodzą ciepłe dni, szafa staje się naszą nadzieją i… zapowiedzią kłopotów. Z górnej półki wracają lekkie ubrania, przypominamy sobie o dawno nienoszonych spódniczkach i bluzkach. Jednak po chwili radości dociera do nas, że szafa pęka w szwach, a my nie mamy co na siebie włożyć!

Moda jest kapryśna i zmienna, dlatego każdy nowy sezon to nowe kolekcje ubrań, nowe kolory i fasony. Niektóre z naszych starych rzeczy jeszcze się mieszczą w nowych normach, inne już nie. Wyrzucić? Ale przecież tę sukienkę miałam na sobie zaledwie dwa razy! A ta bluzka jest przecież świetnej jakości... Czy można się pozbyć takich rzeczy?

Sztuka selekcji

Jeśli jakimś cudem ułożymy w szafie nowe ubrania, a nic z niej nie wyprowadzimy, z pewnością będziemy walczyć z bałaganem i chaosem. Wcześniejsze prasowanie z pewnością straci sens, bo jeśli ułożymy ubrania boleśnie ściśnięte na półce, to wyjmiemy je pogniecione. Poza tym rzeczy zepchnięte w najdalszy kąt półki pójdą w zapomnienie i być może jesienią przyjdzie nam żałować, że ich nie nosiliśmy.

Sztuka selekcji jest jednak trudna. Trudniejsza dla tych, którzy przywiązują się do rzeczy. To dlatego do amerykańskich domów zbieraczy wkracza ekipa z zewnątrz i robi czystkę. Właściciel sam nie jest w stanie rozstać się ze swoim bałaganem, ale musi wykazać hart ducha. My też, jeśli sprzątanie ma być skuteczne. Fakt, część ubrań rzeczywiście trudno wyrzucić, chociaż nie nosimy ich od 2 sezonów. Możemy więc zrobić segregację – dzielimy rzeczy 4 grupy:

  1. te, które idą do pojemnika,
  2. te, których nie wypada nikomu już dać (wyrzucamy),
  3. ulubione chociaż nienoszone (zostają w szafie),
  4. te, które będziemy wciąż nosić (też zostają w szafie).

Jeśli grupa numer 3 jest zastanawiająco duża, musimy zweryfikować dokonaną selekcję.

Zaczynamy nowy rozdział

Kiedy etap selekcji i wynoszenia rzeczy mamy już za sobą (samo wynoszenie do pojemnika lub wyrzucanie też może być traumatyczne, więc warto poprosić o to np. przyjaciółkę), to przed nami przyjemniejsza część zadania. W szafie mamy teraz sporo miejsca, wszystko jest ładnie poukładane. Wiemy, gdzie co jest. Zyskujemy nie tylko porządek w szafie, ale także my czujemy się lepiej – niejako posprzątani wewnętrznie! Odzyskujemy chęć dokonania w sobie zmian, a nawet zmian w życiu i oczywiście możemy iść na zakupy.

PS Jeśli tylko wydamy pieniądze rozsądnie, czyli pamiętając o tym, co mamy w szafie i co do tego pasuje, pojawia się realna szansa na skrócenie czasu porannego ubierania!

 

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi" 
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"

Fot. Photogenica

 

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu