pomidory, czerwone warzywa, bazylia, świeże warzywa, makaron, łyżka, pieprz, papryka, chili


Dziś kolejny odcinek z serii opowieści o kolorach w naszym menu. Były już warzywa i owoce żółto-pomarańczowe, więc pora na czerwone. Takie jak np. papryczka chili, która w lipcu ma swoje święto!

Ten, komu wydaje się, że wyciąganie wniosków z kolorów warzyw i owoców zakrawa na szamaństwo, jest w błędzie. Dlaczego? Bo barwnik związany jest występowaniem w roślinach konkretnych związków, które mają ogromne znaczenie dla naszego zdrowia. Z tego powodu – oprócz dwóch wspomnianych – wyróżniono także grupę warzyw i owoców zielonych, białych i niebiesko-czarnych.

Czerwone warzywa i owoce świętują!

Do jedzenia czerwonych owoców dzieci nie trzeba namawiać – kochają truskawki, czereśnie, arbuzy. By jednak menu nie okazało się zbyt ubogie, musimy włączyć do niego również czerwone warzywa: pomidory, buraki, czerwoną paprykę. Odważnym proponuję też papryczki chili, które 3 lipca mają nawet swoje święto! Ponieważ w lipcu jest jeszcze kilka dni, na które nie przypada żadne święto, proponuję, by jeden z nich ogłosić dniem czerwonych warzyw i owoców. Powód jest całkiem dobry – czerwone rośliny na talerzu oznaczają więcej likopenu w diecie. A likopen to nasz ogromny sprzymierzeniec w walce z wolnymi rodnikami, a co za tym idzie – w walce z oznakami starzenia i nowotworami. Do tego dodajmy jeszcze redukcję złego cholesterolu, solidną dawkę potasu wspomagającego serce oraz antocyjanów i karotenoidów uszczelniających naczynia krwionośne i już mamy wszystko jasne. Warto jeść czerwone warzywa i owoce!

Pomidory, papryka, buraczki...

Trzy ważne warzywa. Które z nich najbardziej lubimy? Stawiam na pomidory (oczywiście czerwone). Są bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o obecność na naszych stołach i liczbę potraw, które z nich powstają. Oprócz likopenu, znajdziemy w pomidorach znaczne ilości potasu. Potas jest wyjątkowo ważny dla funkcjonowania organizmu. Wspiera serce, obniża ciśnienie krwi i jest niezbędny do prawidłowej pracy mięśni. Jeśli będziecie mieć kiedykolwiek incydent ze skurczami (np. po wysiłku fizycznym lub ogólnym wyczerpaniu organizmu) po prostu sięgajcie śmiało po sok pomidorowy. Pomoże! A wracając do skarbów, jakie kryją w sobie pomidory, to koniecznie trzeba wspomnieć też o magnezie, wapniu, manganie, fosforze i żelazie oraz witaminach C, A i K.

Na drugim miejscu pod względem popularności umieściłabym nie nasze poczciwe buraki, ale paprykę. Czerwona papryka to niezwykle bogate źródło witaminy C (ma jej 3 razy więcej niż cytrusy) i E. Ponadto zawiera żelazo, mangan i wapń. To, co ją wyróżnia, to obecność wyjątkowego związku – kapsaicyny (ma jej najwięcej ostra papryka, np. chili). Kapsaicynie naukowcy przyglądają się z dużym zainteresowaniem, bowiem ma niezwykłe właściwości – rozgrzewa, przyspiesza spalanie tłuszczu i… niszczy komórki nowotworowe! Właśnie dlatego jest składnikiem specyfików rozgrzewających mięśnie i stawy oraz tabletek na odchudzanie.

Oddajmy jeszcze zasługi burakom. Te warzywa to przede wszystkim doskonałe źródło kwasu foliowego (mamy i kobiety w ciąży wiedzą, jak jest ważny). Czerwone buraczki zawierają też witaminy C, A i B1 oraz potas i wapń. Obecny w nich betakaroten jest antyoksydantem i działa jak naturalny filtr ochronny na skórę.

PS Macie ochotę na czerwone warzywa? Jeśli tak, to zachęcam do korzystania z nich w kuchni, ale też do spróbowania gotowych świeżych zup bez konserwantów – z pomidorów z lubczykiem, paprykowego kremu z mozzarellą i kremu z buraka z miętą. Smacznego i na zdrowie!

Fot. Pexels

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu