Nowa Zelandia, turystyka filmowa, Hobbit, film, chatka hobbita, zieleń, trawa, ziemianka drzwi, dom, domek


Część z Was pewnie ma już za sobą urlop i sierpień maluje się pracowicie. Czy to oznacza koniec letnich przygód? Absolutnie nie. Wystarczy mieć pomysł na wykorzystanie weekendu – co powiecie na set jetting? Brzmi obco? To po prostu turystyka filmowa!

Każdy ma ulubiony film lub serial – to wielkie produkcje zagraniczne, ale też nasze, krajowe. O ile jednak na drugi kraniec świata trudno wybrać się na dwa dni, o tyle rodzima turystyka filmowa, czyli zwiedzanie miejsc, w których toczyła sią akcja ulubionych polskich produkcji filmowych, powinna się udać.

Jak wybrać odpowiednie miejsce

Kierując się stopniem zaangażowania w dany film? Na pewno tak. Niektórzy podpowiedzą też, że stopniem uwielbienia dla aktora lub aktorki. Każdy powód jest dobry, byle tylko podróży towarzyszyły emocje, bo turystyka filmowa to nie tylko zwiedzanie. To ciekawość lekko podbudowana sensacją, chęć porównania tego, co widzieliśmy w kadrach filmu, z autentykiem. To może być także chęć deptania po śladach idola filmowego i spojrzenia na dane miejsce tak, jak robił to ulubiony reżyser. Może nawet przemożna ochota wcielenia się w wyobraźni w niezwykłą postać filmową?
Jednak emocje to tylko połowa sukcesu. Potrzebne jest jeszcze racjonalne spojrzenie na film i planowanie wycieczki. Przykład? Jeśli chcielibyśmy poczuć się jak jeden z uczestników „Rejsu”, pojawi się nie lada problem, bo moglibyśmy najwyżej udać się na brzeg Wisły, a może nawet i przepłynąć statkiem, ale na pewno nie tym filmowym.
Zupełnie inne perspektywy roztacza turystyka filmowa przed miłośnikami serialu „Ojciec Mateusz”, którego akcja w większości rozgrywa się w Sandomierzu. Wielbiciele przygód detektywa w sutannie zdają się to dostrzegać, bo w pierwszym sezonie turystycznym po rozpoczęciu emisji serialu Sandomierz odwiedziło 30 proc. więcej osób niż dotychczas. W Sandomierzu jest co zwiedzać, można zobaczyć bazylikę katedralną czy słynne wejście do komisariatu, którego rolę pełni boczne wejście do kamienicy przy ulicy Oleśnickich. Zmęczeni zwiedzaniem możemy odpocząć w kafejce na rynku i patrzeć czy czasem po zabytkowym bruku nie pędzi ojciec Mateusz na rowerze.

Turystyka filmowa z większym budżetem

Jeśli pobyt w Sandomierzu zechcemy przedłużyć, nie będzie problemu – jest tu ok. 3000 miejsc noclegowych, to o 2100 więcej niż przed rozpoczęciem emisji serialu! Na jeszcze więcej możliwości możemy liczyć, wybierając się do innego miasta – Łodzi – gdzie turystyka filmowa kwitnie. To prawdziwa mekka dla wielbicieli polskiego kina – wśród najważniejszych łódzki produkcji znajduje się nominowana do Oscara „Ziemia obiecana”. Można powiedzieć, że w tym filmie Łódź zagrała samą siebie. Podobno Amerykanie dziwili się, jak to możliwe, że w biednym peerelowskim kraju zrobiono tyle wspaniałych dekoracji, tymczasem wszystko, co widać w kadrach, jest autentyczne: fabryka Izraela Poznańskiego przy ul. Ogrodowej (dzisiejsza „Manufaktura”), pałac Karola Scheiblera przy Placu Zwycięstwa (dzisiaj Muzeum Kinematografii) czy pałac Maurycego Poznańskiego (obecnie siedziba Muzeum Sztuki) – wymieniać można jeszcze długo.
Zwiedzanie polskich miast i miasteczek to tylko początek dla tych, których wciągnie turystyka filmowa. Następny krok to szeroki świat i współczesne wielkie produkcje filmowe, które wzbudzają ogromne emocje. Może będzie to Nowa Zelandia, gdzie powstawała trylogia „Władca Pierścieni” oraz Hobbit? Taka podróż to prawdziwa wyprawa, którą trzeba zaplanować dużo wcześniej. Jednak nie powinniśmy się obawiać trudności – Nowa Zelandia zdążyła się już przygotować na masowe odwiedziny turystów. Co więcej, kraj dostrzegł w wielkich produkcjach potencjał i dzięki nim promuje siebie – w krótkim filmie wyświetlanym w samolotach linii Air New Zealand postacie z powieści Tolkiena udzielają podróżnym instrukcji dotyczących bezpieczeństwa.

PS Jeśli nabraliście ochoty na daleką podróż do Nowej Zelandii czy Nowego Jorku – bohatera „Seksu w wielkim mieście” – już dziś planujcie następne wakacje. W tym roku natomiast koniecznie odwiedźcie nasze filmowe miasta i miasteczka!

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


Fot. Chatka hobbita, Jordy Meow/Wikimedia Commons, Creative Commons CC0 1.0 Universal Public Domain Dedication

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu