klepsydra, czas, pieniądze, różowy, piasek, szklana, banknoty


Mamy wrzesień, ale mówimy: mamy jesień. Tymczasem jesień kalendarzowa przychodzi pod koniec września. I na pewno nie pomylę się, jeśli powiem, że już zapobiegliwi rodzice i dziadkowie planują prezenty na Mikołaja. Dlaczego tak bardzo chcemy przyspieszać czas?

Zatem tak: teraz mamy jesień, w październiku czekamy na mrozy i… o zgrozo – już zaczynamy świętować Święta Bożego Narodzenia! W ten sposób w Wigilię już jesteśmy po Nowym Roku, choć zabawa sylwestrowa jeszcze się nie odbyła. No ale mamy jeszcze Walentynki, które zaczynamy już w styczniu, bo potem, już w lutym, zaczynamy Wielkanoc i oczywiście wakacje.

Babcie są starsze… niż myślisz!

Dlaczego tak bardzo czas biegnie do przodu? Dlaczego dni mijają jak chwile, a miesiące są krótkie jak tygodnie i w rezultacie wszystko, co mamy do zrobienia, wciąż przesuwamy na później? 
Moja babcia miała takie przyzwyczajenie, że w dniu, w którym ktoś kończył np. 10 lat, to mówiła, że ma już 11. Dotyczyło to wszystkich, a dorosłych tym bardziej. Sama sobie dodawała chyba dekadę (proste – skoro kończy lat 60, to jest już pod siedemdziesiątkę). Powiecie, że jestem nieobiektywna? Być może, ale tak robiła nie tylko moja babcia!
Czy Wy też tak macie i skracacie czas? Większość może i nie, ale przyznajcie się – czy w dniu urodzin nie robi Wam się trochę smutno, że rok tak szybko mija? Wytłumaczyć to można tylko strachem. To tak, jakbyśmy chcieli przygotować się na to, że za chwilę znów nam przybędzie lat. Jakbyśmy bali się zaskoczenia, że niedługo będą kolejne święta lub urodziny.

Przedświąteczne żniwa

Rok temu przeżyłam szok. Znajomy właśnie przyjechał z Wielkiej Brytanii w bardzo świątecznym nastroju. Czy coś się stało? Niby nic, a jednak… We wrześniu, na wystawie dużego, bardzo znanego sklepu, pojawiła się ubrana choinka. Nie był to chwyt marketingowy mający jakiś przewrotny sens, ale początek regularnej przedświątecznej reklamy. Reklamy rozpoczętej na 4 miesiące przed Świętami Bożego Narodzenia (proste – wcześniejsze żniwa, to większy zarobek)! To prawda, że chcemy, by miłe chwile trwały i cieszymy się na myśl o nich dużo wcześniej. Jednak tworzenie aury przyszłego wydarzenia to już co innego. Jeśli zaraz po wakacjach zaczyna się Boże Narodzenie, to gdzie jest czas pomiędzy? Czy nie wydaje się Wam, że bardzo się skurczył? Czy nie jesteście skorzy myśleć, że już niedługo święta? Może 3-4 miesiące to krótki czas, szczególnie gdy dzień do dnia jest bardzo podobny, a na dodatek jesienią się bardzo skraca. Ale z drugiej strony – pomyślmy! Jeden z podróżników opisuje na swoim blogu wrażenia z 4-miesięcznej podróży, w czasie której odwiedził 11 krajów. Zebrał w tym czasie materiał na kilka książek. A propos, znajoma w 4 miesiące książkę napisała! I nie jest to broszura, ale pozycja licząca bez mała 300 stron. I jeszcze jedno – czy wiecie, jak bardzo zmienia się dziecko w czasie od urodzenia do osiągnięcia wieku 4 miesięcy? Jak wiele już zdąży się nauczyć?

PS Z tą refleksją zostawiam Was, drodzy Czytelnicy, byście nie dali sobie odebrać cennego czasu. Miejcie się na baczności, bo coś czuję, że w tym roku reklamy świąteczne i halloweenowe pojawią się jeszcze wcześniej…

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl 
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


fot. Pixinio

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu