pieczarki, grzyby, żywność, koszyk, kosz pieczarke, zielenina, zielona pietruszka


Drodzy Czytelnicy bloga, uprzejmie donoszę, że sezon na grzyby trwa, a te rosną w najlepsze. Mały wypad do zagajnika i już maślaczek w koszyku. Ale nie każdy ma szczęście i bystry wzrok, za to ochotę na grzybową – tak.

Deszczowe lato i jeszcze bardziej deszczowy jego schyłek to dobry znak dla grzybiarzy. Prawdziwki, podgrzybki, kurki i wiele innych skarbów lasu wyrasta jak… grzyby po deszczu. Tymczasem wśród traw i łąk od kilku dobrych miesięcy, bez względu na to, czy pada, czy też nie, bieleją sobie cicho pieczarki.

Cenne choć nie cenione?

Oczywiście najbardziej wartościowa zupa grzybowa powstaje ze szlachetnych grzybków. Ma wówczas nieziemski zapach i cudowny smak. Osobiście nie znam w kuchni niczego, co mogłoby znokautować grzyby. Jednak grzybów nie rośnie dziś tak dużo, byśmy wszyscy mogli się nimi cieszyć do woli. Znikają lasy i dzikie ostępy, a grzybiarze nie. Co nam miłośnikom grzybów pozostaje? Wierna, całoroczna pieczarka. Dlaczego całoroczna? Choć na wolności rośnie mniej więcej od kwietnia do lipca, to nauczyliśmy się uprawiać ją przemysłowo. Z dala od łąk, czasem bez dostępu światła dziennego, bo jedyne, czego pieczarka potrzebuje, to żyzna ziemia i woda. Niestety pieczarek nie darzymy szacunkiem. Powód jest prosty – jeśli czegoś jest dużo, to nie warto o to zabiegać. A gdyby tak nagle pieczarek zabrakło?
Łatwo sobie wyobrazić panikę w wielu domowych kuchniach i jadłodajniach. Znikają bowiem z menu zupa pieczarkowa, sos pieczarkowy, pieczarki nadziewane, pizza z pieczarkami, zapiekanki z pieczarkami, paszteciki pieczarkowe, sałatki z pieczarkami… wymieniać kolejne dania z poczciwymi bedłkami można jeszcze długo.

Pieczarki z pudełka

Przez lata funkcjonowała opinia, że pieczarki są pozbawione wartości odżywczych i niezbyt zdrowe, bo do ich uprawy używa się chemikaliów. Czas jednak te mity obalić!
Po pierwsze pieczarki mają sporo wartości odżywczych – zaliczane są wręcz do tzw. żywności funkcjonalnej, bowiem zawierają białko, wielonienasycone kwasy tłuszczowe, błonnik, łatwo przyswajalne węglowodany, a także potas, miedź selen oraz witaminy A, E, z grupy B oraz D (w tym kwas foliowy). Poza tym są niskokaloryczne, bo w ponad 90 procentach składają się z wody.
Boicie się jednak, że pieczarki mogą być trujące? Oczywiście nie same z siebie, ale z powodu uprawy przemysłowej? Prawdą jest, że obecnie normy obowiązujące w pieczarkarniach są bardzo restrykcyjne. Pieczarki nie są „pędzone” sztucznie, a nawozi się je tylko raz, przed wzrostem. Problemem mogą być jedynie środki konserwujące, używane po to, by grzyby nie psuły się w transporcie.
Jeśli macie wątpliwości, czy aby na pewno warto jeść pieczarki, zróbcie sobie własne pieczarki! Jak? Bardzo prosto. Wystarczy mieć pomieszczenie, w którym temperatura będzie się utrzymywała na poziomie 12-20°C oraz zestaw do uprawy pieczarek. Zestaw składa się z pudełka, podłoża z grzybnią i ziemi. Rozpakowujemy podłoże z folii, przykrywamy ziemią i podlewamy. Po 3-4 tygodniach mamy pudełko pełne pieczarek. Grzyby rosną jak szalone przez około 3 miesiące. I co Wy na to?


PS. Pieczarki to jedne z niewielu grzybów, które można jeść na surowo. Doskonale komponują się z sałatkami i dodają smaku kanapkom. Zatem – smacznego przez cały rok!

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl 
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


 

fot. Photogenica

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu