groch, groszek, nasiona, warzywa, zielony


Zielone strączki, zielone kuleczki i wreszcie żółte twarde połówki. To groch, który uprawiany jest przez ludzi od ponad 7 tysięcy lat!

Dlaczeg groch nie odchodzi w zapomnienie? Przecież jest tyle ciekawych warzyw i owoców z egzotycznych krajów. Na początek sprostowanie – groch wieki temu też był u nas egzotyczny. Przywędrował z Azji i już z nami został.

Kulki mocy

Ludzie szybko zauważyli, że zielone nasionka są bardzo pożywne, a na dodatek można je suszyć, przechowywać latami i wciąż mieć z nich pożytek w kuchni. Kiedy już wymyślono wszystko na temat grochu i wynaleziono wszystkie najlepsze przepisy, ziarenka trafiły pod mikroskopy naukowców. Okazało się po raz kolejny, że warto było ufać intuicji ludzi sprzed tysięcy lat, bliżej niż my związanych z przyrodą. Groch to doskonały magazyn wartości odżywczych! W jego nasionach znajdziemy mnóstwo witamin, które (wybaczcie!) wymienię: A, B1, B2, B3, B6, C, E, K. Plus mnóstwo składników mineralnych, takich jak potas, sód, fluor, magnez, żelazo, kobalt, miedź, mangan, chlor, wapń, fosfor. Na dodatek groch to dużo łatwo przyswajalnego białka, błonnik, kwas foliowy, kwas nikotynowy, kwas pantotenowy, biotyna.
Groch ma moc! Jaką? Trudno wymieniać tu jego wszystkie talenty, więc skupiam się na najważniejszych: wzmacnia serce, układ krążenia, układ immunologiczny, obniża ciśnienie, chroni chyba wszystkie narządy wewnętrzne (!), zapobiega zapaleniu wyrostka robaczkowego, reguluje pracę jelit, odchudza, zapobiega zaparciom, bólom migrenowym, chroni wzrok, zwalcza trądzik, wzmacnia włosy i paznokcie. Chcecie więcej? Można wymieniać tak jeszcze długo!

Twardy, miękki, zielony i żółty?

A teraz z ręką na sercu: czy cenicie te zielone i te żółte małe kuleczki? Ba, czy wiecie, że to jedna i ta sama roślina? Jeśli nie, to czas na edukację. Groch szybko rośnie, wysiany w kwietniu, obdarzy nas strączkami już w czerwcu, lipcu i sierpniu. Kto z Was jadł niedojrzałe strączki prosto z krzaczka? A kto jadł zielone kuleczki groszku? Wszyscy? No pewnie, bo można je kupić w puszce, ale nic nie dorówna cudownej słodyczy świeżego groszku. Ale uwaga – groszek z puszki oraz ten, który można jeść wraz ze strączkami, to groszek cukrowy – odmiana grochu zwyczajnego. Podsumowując: pyszne słodkie strączki i zielone kuleczki w puszce to groszek cukrowy. Ten wysuszony i twardy to groch zwyczajny, którego niedojrzałe nasiona również można jeść na surowo.
Czy jednak wiecie, że dawniej nikt nie jadł zielonego, niedojrzałego groszku i grochu? Pierwsi odważyli się Francuzi na przełomie XVI i XVII wieku. Zastosowali też wówczas zasadę „mange tout”, czyli zjadaj wszystko. Od tej pory młode strączki groszku cukrowego oraz młode ziarna grochu zwyczajnego trafiły na stoły zamożnych. Była to wówczas moda kulinarna, postrzegana jako… dziwactwo! Dziś wiemy, że ci drudzy nie wiedzieli, co dobre! Z zielonego groszku można przyrządzać fantastyczne potrawy: dodawać do sałatek, robić kremy, puree, risotto, placuszki i wiele wiele innych ciekawych potraw.

PS A co z grochem, który zimą będzie na nas wiernie czekał? Spróbujcie go zrobić z kapustą. Na serio! Czy wiecie, jak wspaniale smakuje?


Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl 
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


 

fot. Pixabay

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu