dynia, dynie, warzywa, siano, jesień, pomarańczowy, wielkie dynie, dojrzałe dynie


Na dworze chłodno, ponuro, a czasem złociście. Taka jest polska jesień, której symbolem są rude liście… A może dynia? Wszak robi ogromną karierę nie tylko w obyczajowości i kuchni, ale i w kosmetyce!

Jest równie złocista i ozdobna, a przy tym niezwykle wszechstronna. Przybyła do Europy w XV wieku, na statkach wracających z wyprawy do Ameryki, i była podziwiana jako ciekawostka. Szybko odkryto jednak, że ma też inne zalety i 100 lat później była już powszechnie uprawiana.

Pestki na potencję

Zaczęto wykorzystywać dynię głównie w kuchni. Zupy, potrawki, przetwory z dyni pojawiały się na stołach pańskich i chłopskich. Dyni przypisywano także inne właściwości. Wierzono bowiem, że jej nasiona wspomagają potencję, zatem panowie chętnie jedli pestki dyni przed miłosnymi schadzkami. W niektórych regionach Polski dynia była atrybutem pana młodego, który – by nie zawieść żony – przed nocą poślubną nie tylko jadł pestki, ale też nakładał na twarz skórkę z dyni. Zabiegi mające wzmóc potencję przy okazji (czego panowie pewnie nie byli do końca świadomi) wspaniale działały na cerę. Była to więc pierwotna maseczka, której właściwości upiększające dostrzegły wnet kobiety.

Do jedzenia i wklepywania

Już w XVI wieku dynia była stosowana jako kosmetyk, zatem przepisy na dyniowe maseczki upiększające, które dziś robią karierę w Internecie, to nie nowość. Warto docenić zwłaszcza ciemny miąższ dyni – im jest on ciemniejszy, tym bardziej bogaty w składniki odżywcze. Magnez, żelazo, miedź, selen i oczywiście witaminy: B1, B2, PP, A, E i C doskonale odżywiają, działają przeciwrodnikowo, a przede wszystkim nawilżają cerę. Miąższ dyni ma także właściwości oczyszczające, dlatego sprawdza się przy cerze tłustej i trądzikowej.
Jeśli chcesz odżywić cerę, przygotuj:
Miąższ dyni (rozgnieciony), łyżeczkę oleju z pestek dyni i nieco więcej soku z cytryny, do tego szczyptę gałki muszkatołowej i cynamonu. Wszystkie składniki trzeba dobrze wymieszać i nałożyć na twarz na 15 minut i lekko wmasować. Następnie zmyć ciepłą wodą.
Chcąc oczyścić cerę, weź:
Rozgnieciony miąższ dyni (np. pół szklanki) i tyle samo jogurtu naturalnego. Zmieszaj (lub zblenduj) składniki i włóż na ok. pół godziny do lodówki. Chłodną maseczkę nałóż na twarz. Po ok. 20 minutach zmyj wodą.
Na cerę maseczki działają najszybciej, ale pamiętajcie, że jeśli lubicie potrawy z dyni (np. pyszną zupę krem lub zupę z pestkami dyni) to także zyskujecie – nie tylko na urodzie, ale i na zdrowiu. Dynia to jedno z niewielu warzyw, które wyjątkowo dobrze znoszą gotowanie i pieczenie zachowując wiele ze swoich odżywczych wartości.

PS Niektórzy uwielbiają też wycinać cuda z dyni. Przodują w tym jednak nie Amerykanie, ale Hindusi. A propos – halloweenowa dynia ma zupełnie inny niż się wydaje początek. Wszystko wzięło się z irlandzkiej legendy o złym Jacku i lampionie z… rzepy!

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl 
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


fot. Pixabay

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu