ziemniaki, kartofle, danie, pieczone ziemniaki, zioła, przyprawy, obiad, sałata


Co wiemy o ziemniakach, kartoflach i bulwach? Chyba całkiem sporo, bo przecież ziemniaki to niemal codzienny element obiadu. Mogą być gotowane, pieczone, smażone, z grilla…

Wiecie też pewnie, że ziemniaki przybyły do nas zza oceanu, ale kto potrafi wymienić więcej niż 1-2 odmiany? A przecież to klucz do udanych poczynań kulinarnych!

Pokarm królów i nędzarzy

Ziemniaki uprawiano w Ameryce Południowej już co najmniej 4 tysiące lat p.n.e., ale do Europy przywieziono je dopiero w drugiej połowie XVI wieku. Co ciekawe, najpierw były ozdobą ogrodów botanicznych z racji pięknych kwiatów, z których chętnie robiono ozdoby. Z czasem ziemniaki stały się cenione z racji właściwości leczniczych, aż w końcu trafiły na stoły. Najpierw na dworach królewskich i magnackich, a gdy uprawy stały się powszechniejsze – także w zwykłych domach, nawet tych najbiedniejszych.
W Polsce ziemniaki zaczęto uprawiać od 1863 r. – ta ciekawa data wzięła się stąd, że wówczas to król Jan III Sobieski, wracając z wyprawy wiedeńskiej, przywiózł bulwy ziemniaka królowej Marysieńce. Zasadzono je w ogrodach wilanowskich ze względu na efektowne kwiaty. Jednak prawda jest taka, że pierwsi docenili zalety ziemniaków wrocławscy aptekarze, którzy uprawiali je w ogródkach już w 1569 r. Co takiego cennego zawierają ziemniaki? Po pierwsze potas, a także sód, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, cynk, fosfor, fluor, jod, karoten, witaminy K, B1, B2, B6, C oraz białka, biotyna, kwas nikotynowy i pantotenowy. Co istotne, bulwy ziemniaka nie gromadzą ołowiu ani innych metali ciężkich, jak dzieje się to w przypadku wielu innych roślin. Za to, jak wykazały badania, są bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o likwidowanie uczucia głodu! Przyznacie, że to całkiem sporo, jak na pożywienie, które ostatnio trochę odstawiamy na bok…

Jaki ziemniak, taki obiad

Irys, Andromeda, Lord, Asterix… to tylko kilka odmian, których są dziesiątki (w Polsce uprawia się ich prawie 140). Jedne są wczesne, a inne późne. Nie sposób to wszystko pamiętać. Tę drobiazgową wiedzę zostawmy specjalistom. Nam, amatorom ziemniaków, wystarczy podstawowa, ale solidna wiedza na temat czterech podstawowych i dwóch pośrednich typów, na które dzielimy wszystkie odmiany ziemniaków. Gotowi na solidną porcję wiedzy?
Typy podstawowe:
Typ A – ziemniak sałatkowy. Ma miąższ o zwięzłej konsystencji, jest wilgotny, nie rozpada się w gotowaniu, daje się ładnie kroić, a z drugiej strony jest delikatny i miękki. Może być też smażony, grillowany, gotowany w mundurkach. Nadaje się też do zup, których nie miksujemy, i do zapiekanek.
Typ B – ziemniak wszechstronny, o najszerszym zastosowaniu. Ma również zwięzłą konsystencję, ale jest lekko mączysty i lekko wilgotny. Rozgotuje się, jeśli się do tego bardzo przyłożymy, zatem to doskonały ziemniak do kotleta, do zupy, do puree.
Typ C – ziemniak mączysty, sypki. Jest suchy i ma skłonność do rozgotowywania się. Zawiera dużo skrobi, dlatego wyczuwamy niejako szorstkość miąższu, jakby składał się z maleńkich ziarenek. Ten typ jest wręcz stworzony do puree, kopytek, placków, knedli i pyz.
Typ D – ziemniak bardzo mączysty. Rozgotowuje się całkowicie, dlatego ma małe zastosowanie w kuchni.
Typy pośrednie:
Typ AB – ziemniak o cechach zbliżonych do obu podstawowych typów. Nadaje się do sałatek, do zup i jako drugie danie obiadu.
Typ BC – ziemniak wszechstronny, nieco bardziej mączysty niż typ B. Nadaje się właściwie do wszystkiego, za wyjątkiem sałatek.

PS Zastanawiacie się, z których ziemniaków zrobić frytki? Poproście w sklepie (o ile macie w okolicy taki wyjątkowy sklep) o typ B. Jeśli to nic nie powie sprzedawcy, zapytajcie o odmianę – Irgę lub Irys. Nie zapomnijcie jednak, że najlepiej smakują ziemniaki z ogniska!

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl 
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


fot. Pixabay

 

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu