kozieradka, zioła, kwiaty, nasiona


Jej nazwa brzmi swojsko – kozieradka, boża trawka – bo roślinka jest z nami od wieków. Jednak nasze rejony nie są jej pierwotnym obszarem występowania. Jak wiele ziół przywędrowała z Azji. A jednak zatrzymam się nad nią, bo choć się o niej ostatnio słyszy, to jednak niewiele o niej wiemy.

Czy macie pojęcie, że wykorzystuje się tę niepozorną roślinę w kuchni, kosmetyce i lecznictwie? Właściwie to nie ma powodu, by się dziwić, bo większość roślin ma właśnie wielorakie zastosowanie. Ale wróćmy do kozieradki, czyli koniczyny greckiej.


Kozieradka okiem aptekarza


Najpierw coś dla dbających o zdrowie. Ma dobroczynne działanie na przewód pokarmowy, ale co ciekawe jest świetna dla tych, którzy chcą zrzucić parę kilogramów. Otóż opóźnia nieco opróżnianie żołądka, wchłanianie węglowodanów, a w konsekwencji obniża poziom cukru we krwi. Do tego można wymieniać jeszcze wszelkie inne dolegliwości, na które jest pomocna. Strzelajcie, a na pewno traficie. Zatem kozieradka: obniża ciśnienie, łagodzi infekcje, zmniejsza stany zapalne, działa wykrztuśnie, wspomaga leczenie zatok i płuc, stymuluje regenerację śluzówki, pomaga pozbyć się toksyn i alergenów.
Kozieradka, jak się wydaje, podwyższa też poziom testosteronu, dlatego jest traktowana jako afrodyzjak. Co więcej – uwaga wszyscy cierpiący na depresję! – pomaga poczuć się dobrze ze sobą, dodaje pewności siebie. Jeśli macie w planach siłkę, spalenie tłuszczu i zrobienie masy mięśniowej, to też jedzcie kozieradkę (albo pijcie wywar). Kozieradka ma też żelazo i aktywuje produkcję czerwonych krwinek – też dobrze dla trenujących i anemików. A jeśli macie problemy ze skórą (podrażnienia, zapalenia wysięk), okładajcie się naparem z kozieradki. Jedna mała roślinka, a tyle może!


Coś dla zmysłów


Kozieradka nie byłaby prawdziwym ziołem, gdybyśmy też nie znaleźli dla niej zastosowania w kosmetyce. Jeśli nie możecie żadnym sposobem zatrzymać włosów na głowie, postraszcie je kozieradką. A na poważnie: kozieradka (a konkretnie nasiona) zawierają śluz polisacharydowy, tłuszcze, saponiny steroidowe i estry saponin z białkami, olejki eteryczne, flawonoidy, cholinę, lecytynę i witaminy (PP, F, D). To sprawia, że napar z kozieradki jest lekiem na wypadające włosy, który także wzmacnia ich włókna. Do sporządzenia cudownego eliksiru potrzebujemy oczywiście nasion kozieradki (kupimy je w sklepie zielarskim, a czasem też w zwykłym spożywczaku) i wrzątku. Wystarczy zalać wrzątkiem 1-2 łyżki nasion (najlepiej zmielonych) do wysokości ¾ szklanki. Po ostudzeniu aplikujemy na włosy. Ponieważ jednak kozieradka ma silną woń (przypomina zapach kostki rosołowej), nie wybierajmy się w gości zaraz po zabiegu.
Obiecałam coś dla zmysłów. Pierwsza część obietnicy spełniona – urodą włosów nasycimy wzrok. Mamy jednak też do dyspozycji smak. Jak się na tym polu sprawdza kozieradka? Ze względu na zapach i ostry smak stała się składnikiem curry oraz indyjskiej mieszanki pięciu przypraw. Bywa też składnikiem przypraw do ryb. I – nie uwierzycie – ale jest też w przepisie na oryginalną chałwę. A jeśli lubicie domowe wypieki, to spróbujcie dodać kozieradkę do mąki, z której zrobicie chleb – będzie ciekawszy i ostrzejszy w smaku!


Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


fot. Pixabay

 

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu