orzechy, orzechy laskowe, leszczyna, zielony, zieleń, owoce, rośliny


Lubicie orzechy? Są pyszne i zdrowe. Pistacjowe, migdały, macadamia… i mnóstwo innych pochodzących z dalekich krajów. A pamiętacie o laskowych?

Niepozorny krzak i małe piękne orzeszki, które najczęściej widzimy na zdjęciach w pyszczku wiewiórki. "Niejadalne?" Nie zdziwiłabym się, gdyby jakieś dziecko zadało to pytanie. Nie pamiętamy o nich, kupując wszystkie inne – łuskane, szczelnie zapakowane.

Orzechy nie rosną w sklepie…

Czasem w sklepie znajdę także pakowane orzechy laskowe, ale wcale mi nie smakują. Podobnie jak wszystkie pozostałe. Tracą aromat i niestety szybko jełczeje zawarty w nich olej. Wolę iść do warzywniaka i kupić orzechy na kilogramy. Tu jednak czeka mnie zaskoczenie. Jak to? Tylko włoskie? Tylko ziemne? Prawdę mówiąc znam w mojej okolicy tylko jeden sklep, w którym można kupić taki rarytas – niełuskane orzechy laskowe. Ale wiecie co? Leszczyna to krzew, który rośnie czasem w parkach, przy alejkach, w ogródkach, na polach. Rozejrzyjcie się dobrze, bo jest niepozorna, może się gdzieś blisko ukrywa?

Zdrowy przysmak

Tymczasem orzeszki laskowe to prawdziwy przysmak i źródło zdrowia. Zawierają dużo błonnika, białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych (zwłaszcza jednonienasyconych, które pomagają zwalczać zbędne kilogramy) i cennych pierwiastków, m.in. fosfor, magnes, wapń. Do tej listy koniecznie należy dodać witaminy. Przede wszystkim witaminę młodości i płodności, czyli E, oraz witaminy z grupy B, które koją nerwy (to tylko jedna z właściwości, bo łatwiej wymienić to, na co nie mają wpływu niż to, jak działają).

Pogoń nieproszonych gości

Czy wiedzieliście, że orzechy laskowe wykorzystuje się do wytwarzania cennego oleju? Ma on wybitne działanie przeciwpasożytnicze. Jeśli podejrzewacie, że w przewodzie pokarmowym macie pasażerów na gapę, kupcie olej z orzechów laskowych – bez problemu znajdziecie go w sklepach internetowych. Jak to bywa z roślinami, leszczyna daje nam nie tylko orzechy. Jej liście i korę warto wykorzystać w domu do płukania włosów. Wystarczy przygotować z nich napar. Gotujemy garść liści lub pokruszonej kory w szklance wody przez ok. 5 minut. Dzięki niemu włosy będą lśniące i puszyste. Jeśli nie zabraknie wam zapału, postarajcie się częściej pielęgnować w ten sposób włosy, a dorobicie się baby hair – swoich nowych małych włosków na głowie :)

PS Wywar z leszczyny nadaje się także do picia w celach leczniczych i do przemywania skaleczeń. Z leszczyny robi się też perfumy, ale nie namawiam Was do tego. Lepiej iść na spacer, by poszukać leszczyny i powdychać jesienny zapach przyrody.

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz poznać bliżej Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi" 
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


fot. Pixabay

 

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu