łopian, rzep, dziady, roślina, kolory, kwiat, zieleń, zioła


Na pewno wiecie o jaką roślinę chodzi. Ma ogromne liście i amarantowe szyszkowate kwiaty, które przeobrażają się w znane dobrze rzepy. To właśnie jest łopian, który dzieciom dostarcza zabawy, psom utrapienia, a zielarzom cennych składników.

Łopian jest traktowany jak chwast, bo nie jest rośliną uprawną. Sam stara się przetrwać w ostatnich dzikich zagonach i polach. Jednak jak większość chwastów, jest ważny i dla przyrody, i dla nas.

Ludowe mądrości

O jego zaletach na pewno więcej by nam powiedzieli nasi pradziadkowie, którzy umieli ratować się tym, co jest pod ręką. A łopian był (i jeszcze jest) wszędzie. Ceniono jego liście i korzenie. Trudno wymienić wszystkie schorzenia, na które był stosowany. Dość wspomnieć, że wyciskano z niego sok, który działa moczopędnie, wspomaga wątrobę i trawienie oraz oczyszcza. Od wieków stosowano go także jako lek na wszelkie schorzenia skóry (nawet na łuszczycę!). By pomóc choremu, przykładano liście, robiono wywary i tłoczono leczniczy sok. W końcu zauważono także, że łopian jest lekiem dla cukrzyków, bowiem normalizuje poziom cukru we krwi, zmniejsza insulinooporność i wspomaga wydzielanie insuliny przez trzustkę.

Powrót do natury

Dziś mamy oczywiście mnóstwo możliwości leczenia poważniejszych chorób, ale na pewno stosowanie ziół zamiast gotowych kosmetyków to świetny pomysł. Pomyślcie więc o łopianie, jeśli męczycie się z trądzikiem, szybko przetłuszczającą się skórą głowy, łupieżem, a także jeśli chcecie poprawić kondycję włosów! Ponieważ korzenie łopianu zbiera się późną jesienią (lub wczesną wiosną), jest na to doskonały moment! Ze świeżych korzeni można zrobić wywar lub bardzo zdrowy sok zawierający cenne olejki. By wytłoczyć sok, trzeba się trochę napracować – zetrzeć korzeń i wycisnąć. Jeśli nie chce wam się zbierać korzeni, znajdziecie je suszone w sklepach zielarskich. Wywar lub sok doda włosom blasku, zregeneruje je (także po zabiegach fryzjerskich), wzmocni (nie będą się tak łatwo łamać), a nawet pobudzi do wzrostu i zagęści.

PS Pewnie pomyśleliście, że w tytule jest błąd… Nic z tych rzeczy. Korzeń łopianu faktycznie w średniowieczu spożywano jako warzywo. Gotowany występował w tej samej roli, co dziś ziemniaki lub marchewka. Niestety dziś nie ma łopianu w kuchni europejskiej, ale wciąż jada się go w Japonii, Chinach i Korei. Jest składnikiem sałatek oraz stanowi – razem z marchewką – składnik potrawy o nazwie kinpira.

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl 
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


fot. Pixabay

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu