zupa, pieprz, grzanki, talerz, obiad, posiłek


Przytyć można zawsze, o każdej porze roku. Nawet latem, na wakacjach, kiedy czas biegnie błogo na „nicnierobieniu” i gromadzeniu kalorii. Najbardziej jednak trzeba się mieć na baczności jesienią i zimą.

Kiedy na dworze chłód, chętnie wracamy do domu na ciepłą herbatkę i oczywiście ciepły posiłek. Orzeźwiające owoce jakby straciły swoją siłę przyciągania, na rzecz czegoś treściwego. W ten to właśnie sposób łatwo przytyć, bo organizm broni się przed zimnem i robi zapasy na okres ewentualnego głodu.

Pięć kroków do sukcesu

Dziś tak bardzo nie marzniemy, a i też nie cierpimy głodu – ani zimą, ani na przednówku – ale atawistyczny mechanizm, który dawniej ratował życie, pozostał. Jemy więc bardziej kaloryczne posiłki i odruchowo raczej wybieramy mięso niż warzywa. Czy jednak można walczyć z organizmem? Przecież w końcu nie jest upalnie. To prawda, ale i tak łatwo przytyć, dlatego można trochę siebie oszukać albo zafundować sobie lepsze spalanie kalorii. Nie jest to wcale trudne i nie wymaga wyrzeczeń. Oto kilka sprawdzonych sposobów:

Systematyczność. Kiedy mamy ochotę na porządną dawkę kalorii? Gdy robimy sobie dłuższe przerwy między posiłkami. Wygłodzeni dopadamy wtedy wszystko, co pozwoli jak najszybciej zaspokoić głód. Będą to produkty raczej tłuste oraz słodycze, od których łatwo przytyć. By do tego nie dopuścić, jedzmy mniej, a częściej. Jeśli to nie pomaga i wciąż mamy ochotę na smalec ze skwarkami, spróbujmy zamienić tłuszcz na zdrowszy. Co powiecie na śledzia z cebulką, łososia lub tuńczyka? Kiedy obiad mamy ochotę zakończyć deserem, wybierzmy mniejsze zło. Nic się nie stanie, jeśli czasem zjemy kawałek dobrej czekolady, a porcję ciasta zastąpimy orzechami.

Dobre rozgrzewanie. Jesienią i zimą chętniej jemy posiłki ciepłe. Słusznie, bo przed wyjściem do pracy warto się rozgrzać, podobnie jak po powrocie do domu. Można to jednak zrobić mądrze. Rano zamiast zalewania płatków zimnym mlekiem, zjedzmy musli na ciepło. Na obiad doskonała będzie oczywiście gorąca zupa, ale postawmy na ostre przyprawy. Kurkuma, papryka, pieprz, imbir mają właściwości rozgrzewające, a na dodatek poprawiają trawienie, więc nie pozwolą nam przytyć.

Mrożone i kiszone. Nie bardzo tęsknimy za świeżymi owocami i warzywami, ale za to chętniej jemy przetwory. Wykorzystajmy tę ochotę, bo kiszona kapusta czy ogórki to niemal 0 kalorii, skarbnica witamin i pożytecznych bakterii jelitowych. Dzięki tym probiotykom łatwiej będzie oprzeć się przeziębieniom. Jeśli kupujemy kiszonki w sklepie zwróćmy tylko uwagę na to, jak zostały ukiszone – niestety coraz częściej mamy do czynienia z produktami zakwaszanymi. Oprócz kiszonek do jadłospisu włączmy warzywa mrożone, które zachowują większość wartości odżywczych.

Trochę ruchu. To prawda, że trudniej zmusić się do aktywności i spalania kalorii, kiedy na dworze chłód. Organizm wie, co robi – po co marnować energię? Lepiej ją magazynować, a więc przytyć. To jednak kolejna atawistyczna zapobiegliwość. Spróbujmy choć trochę z nią powalczyć. Jeśli nie zmusimy się za nic do chodzenia na basen lub na fitness, popracujmy nad kondycją w domu. Może to być np. prosty plan treningowy znaleziony w Internecie. Nie chodzi o to, by dać sobie wycisk, ale raczej o systematyczny ruch. Zamiast więc siedzieć z chipsami przed telewizorem, oglądajmy film robiąc np. przysiady albo brzuszki.

Łapanie światła. Kiedy dzień jest krótki, a na dodatek mało słoneczny, łatwiej dopada nas przygnębienie, a nawet depresja. Smutki często lubimy zajadać. Jak z tym walczyć? Po pierwsze patrz punkt wyżej – ruch skutecznie poprawia nastrój. Po drugie korzystajmy z każdej chwili, kiedy zza chmur wygląda słońce. Po trzecie, jeśli to wszystko nadal za mało, skorzystajmy z terapii światłem. Można zapisać się na seanse naświetlania lampą antydepresyjną lub zafundować sobie taką lampę i korzystać z niej w domu. Skandynawowie docenili już wpływ światła na psychikę, dlatego postanowili już nawet budować antydepresyjne przystanki autobusowe.

PS To tylko, a może aż pięć trików, które nie pozwolą nam przytyć. Jeśli wybierzecie tylko niektóre, to wiedzcie, że już jesteście na drodze do sukcesu!

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl 
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


 

Fot. Flickr by Alexandra E Rust/Commons Wikimedia, licencja CC 2.0

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu