herbatka, herbata, zima, jesień, przyprawy, goździki, cytryna, cynamon, szklanka


Kiedy zmarznę porządnie albo zmoknę, pociesza mnie zwykle myśl o tym, że w domu czeka na mnie herbatka, która nie tylko rozgrzeje każdą komórkę mojego ciała, ale też stanie się ucztą dla zmysłów.


Szczerze mówiąc większość jesienno-zimowych kompozycji robię na bazie czarnej herbaty. Nie przepadam za gotowymi mieszankami typu „herbatka zimowa”. Są tak kwaśne, że nawet pół słoika miodu nie jest w stanie poprawić jej smaku (nie należę do twardzieli, którzy zjadają cytrynę bez mrugnięcia okiem). Mam na nie kilka pomysłów, ale wierzę, że to temat rzeka i każdy może stworzyć swój własny przepis.

Herbatka na zdrowie

Najbardziej popularna domowa herbatka zimowa powstaje z czarnej herbaty z dodatkiem pomarańczy, imbiru i goździków plus coś do słodzenia (ja polecam miód). Ma ona wspaniałe walory smakowe, ale też i zdrowotne. W tym przypadku nie sprawdza się przekonanie, że jeśli lek jest niesmaczny, to znaczy, że działa. Przede wszystkim aromatyczne goździki i imbir są jak syrop podnoszący odporność. Czy przypuszczaliście, że goździki mają właściwości przeciwwirusowe i antybakteryjne? Co więcej, zawierają potas, wapń, żelazo oraz witaminy. Jeśli połączymy je z imbirem, mamy mieszankę mocy. Imbir to naturalny środek przeciwzapalny, który doskonale rozgrzewa. Ten niepozorny korzeń zawiera także witaminy C, A, B2, P i PP oraz sole mineralne i mikroelementy. Jeśli nawet wraz z wrzątkiem wyparuje większość witamin, to i tak obie przyprawy oferują wiele korzyści. Możemy jednak zminimalizować utratę cennych substancji w prosty sposób. Herbatę zaparzamy, odcedzamy i odstawiamy, by temperatura spadła o kilka stopni. Dopiero wtedy dodajemy składniki. Odcedzenie herbaty jest wręcz konieczne przed dodaniem pomarańczy, która w połączeniu z herbatą tworzy niezdrowy związek – tak samo jak cytryna. Zasada jest bowiem identyczna – w czarnej herbacie w połączeniu z kwasami wytrącają się sole glinu (czyli aluminium), który wcześniej pozostawał związany taninami. Glinu jest najwięcej w liściach i do wrzątku przechodzi go niewiele, dlatego tak ważne jest dodawanie kwaśnych przypraw do samego naparu. Jest jeszcze jeden dodatek, bez którego zimowa herbatka pozostaje niepełna – to miód. Oczywiście można słodzić, czym się chce, ale miód dopełni prozdrowotnych właściwości mikstury, o ile dodamy go do lekko przestudzonego naparu.

Damskie i męskie kombinacje

Ten przepis to kanon, na bazie którego wykonuję inne kombinacje. Coś zamienię, coś dodam. A wymieniam na przykład główny składnik, czyli czarną herbatę, na zieloną. Wyżej opisane zasady pozostają te same. I ze względu na utratę cennych składników, i ze względu na glin. Trzeba bowiem pamiętać, że zielona herbata zawiera kilkakrotnie więcej aluminium niż czarna. A jeśli już parzę herbatę zieloną, to zamiast pomarańczy wybieram limonkę. Bez specjalnego powodu – po prostu ta kombinacja bardziej mi odpowiada. Najczęściej moja herbatka ulega metamorfozom poprzez dodanie kolejnych składników. I tak na przykład ląduje w niej czasem cynamon. Wówczas powstaje taka bardziej kobieca herbatka, wokół której unosi się słodki aromat. Ale zapach to nie wszystko, czego możemy spodziewać się po cynamonie. To przyprawa, która działa przeciwnowotworowo, a nawet odwraca zmiany spowodowane przez choroby neurodegradacyjne. Oczywiście zawiera też szereg witamin i mikroelementów, ale tak sobie myślę, że choć na razie nie mam kłopotów z pamięcią, warto już teraz wspierać swój własny komputer pokładowy.
Dla równowagi czasem w mojej kuchni powstaje też herbatka „męska” (którą z chęcią piją także panie). Lubię ją serwować, gdy na dworze jest bardzo zimno, gdy zapraszam gości i… gdy chcę szybko postawić się na nogi. To oczywiście herbata z rumem. Tu właściwie wystarczy tylko zaparzona herbata i coś do posłodzenia. Rum, jak każdy mocny alkohol, doskonale rozgrzewa i działa napotnie.
Która herbatka najbardziej przypadła wam do gustu?

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl 
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


fot. Pixnio

 

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu