obiad, posiłek, kobieta, jedzenie, talerz, widelec, kieliszek, warzywa


Zawsze wydaje nam się, że w czasie Wigilii trzeba koniecznie spróbować 12 potraw, a świąteczny stół powinien być suto zastawiony. Kiedy już siadamy do posiłku, zastanawiamy się, kto tyle zje, ale... jemy.

I słusznie, bo ilość jedzenia w okresie świątecznym i noworocznym przekracza zazwyczaj nasze możliwości. Jemy z łakomstwa, do towarzystwa (przecież to czas goszczenia się, odwiedzania), bo szkoda wyrzucać. W rezultacie w czasie wigilijnej kolacji pochłaniamy około 2500 kalorii. W trakcie świątecznych obiadów – niekiedy jeszcze więcej. To mniej więcej tyle, ile wynosi dzienne zapotrzebowanie energetyczne dla dorosłego człowieka. Konsekwencje przejedzenia będą pewne. Można jednak je szybko zażegnać, a w każdym razie złagodzić. Oto kilka sposobów.

Zaczynamy od głowy. Poczucie winy to zły pomysł. Jeśli masz wyrzuty sumienia, że przyjemność z próbowania smakołyków skończyła się niemiłym przejedzeniem, grozi ci błędne koło. Pewnie wtedy pomyślisz, że co się stało, to się stało, i następnego dnia już nie ma sensu się pilnować.

Zamiast ciasta. Jeśli po sutym obiedzie przechodzisz do deseru, odsuń paterę z ciastami. Pewnie będziesz mieć ochotę na słodkie, więc wybierz mus owocowy z odrobiną miodu, ksylitolu czy stewii. Pobudzisz układ trawienny.

Ruch. Nie wmawiaj sobie, że po posiłku trzeba „zawiązać sadełko”. Postaraj się, mimo niechęci, wstać i pójść na spacer. Nie możesz się forsować, ale marsz na pewno pobudzi jelita do pracy i dość szybko przyniesie ci ulgę.

Ćwiczenia brzucha. Lekkie ćwiczenia powinny usprawnić pracę żołądka i perystaltykę jelit. Wystarczy wstać od stołu i poćwiczyć wciąganie brzucha. Pamiętaj jednak by nie robić tego zaraz po ostatnim kęsie, bo wówczas zawartość żołądka przesunie się ku przełykowi.

Lampka do obiadu. To uświęcony tradycją element spotkań przy stole. I jak się okazuje ma swoje uzasadnienie lecznicze. Otóż kieliszek wina albo wódki (najlepiej gorzkiej żołądkowej, pieprzówki lub innej ziołowej nalewki) do posiłku poprawi krążenie w jelitach i usprawni ich pracę, ale na 1 kieliszku musimy poprzestać.

Filiżanka herbaty. Czarna, ewentualnie zielona herbata, pobudza wydzielanie soków żołądkowych (nie pijcie jej więc, jeśli posiłek wywołał zgagę), rozgrzewa i usprawnia trawienie tłuszczów. Musi być jednak gorąca. Po przejedzeniu nie pijemy nic zimnego.

Herbatka ziołowa. W aptekach jest wiele mieszanek ziołowych na pobudzenie trawienia. Warto taką herbatkę zaparzyć po obiedzie. Mogą to być też po prostu zioła rumianku, dzikiej róży, mięty, dziurawca lub werbeny. Po 2-3 godzinach można wypić czerwoną herbatę, która usprawni przemianę materii.

Kompot z suszonych owoców. Doskonały wigilijny akcent można stosować znacznie częściej, do codziennego posiłku, gdyż usprawnia pracę przewodu pokarmowego, musi być jednak ciepły.

Dużo wody. Pij sporo wody następnego dnia, w ten sposób pomożesz oczyścić organizm z toksyn. Do wody można dodać soku z cytryny.

Warzywa. To powinno być głównym elementem posiłku następnego dnia. Zatem zero mięsa i pieczywa.

Trudne? Na pewno nie, tym bardziej że nie musimy stosować wszystkich punktów z tego menu :)

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl 
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy "Dlaczego Profi"
oraz "Jak powstają receptury zup Profi"


fot. Pexels

 

Strona korzysta z plików cookies. Przebywanie na niej oznacza akceptację polityki prywatności. Nie pokazuj więcej tego komunikatu